Użytkownicy LinkedIn są wymarzonymi klientami

Dotychczas LinkedIn był traktowany przede wszystkim jako serwis służący komunikacji B2B, jednak w strategii firmy nastąpił zwrot. Zamiast podkreślać biznesowy aspekt społecznościówki, jej twórcy zachęcają do spojrzenia na użytkowników z perspektywy sklepowej lady.

Użytkownicy Facebooka, Pinteresta czy Twittera to tylko konsumenci, natomiast mający konta na LinkedIn są prosumentami – a przynajmniej w ten sposób opisują ich właściciele serwisu. Prosumenci w kontekście zakupowym to klienci w wersji 2.0 – świadomi, oceniający i posiadający dużą wiedzę na temat produktów, które kupują, a co za tym idzie bardziej skłonni, by wydawać więcej. LinkedIn-owi prosumenci stali się bohaterami infografiki, która jest początkiem serii materiałów mających przekonać firmy B2C do inwestowania w działania marketingowe na LinkedIn.

Potencjał zakupowy i siłę nabywczą użytkowników LinkedIn ze Stanów Zjednoczonych potwierdzają dane, z których wynika, że przeciętna kwota, którą wydają na coroczne wakacje wynosi 2-3 tys. dol., na odzież przeznaczają średnio 839 dol. rocznie, a przy okazji sporo latają samolotem i są skłonni wydać spora sumę na zakup samochodu. Miód na serce reklamodawców leje się również ze stwierdzenia, że 80% użytkowników LinkedIn byłoby skłonnych zapłacić więcej za produkt firmy, którą darzą zaufaniem, a dodatkowo są o 1,5 raza bardziej skłonni do angażowania się w dyskusje o produktach w sieci w porównaniu z osobami korzystającymi z innych społecznościowy.

Argumentem, który ostatecznie rozstrzyga o atrakcyjności klientów zarejestrowanych na LinkedIn jest wykres, w którym ich siła nabywcza jest pokazana jako zdecydowanie największa. Drugie miejsce w tej kategorii zajął Pinterest, trzecie – Twitter, a Facebook znalazł się poza podium. Z danych można wysnuć wniosek, że marki z górnej półki mają znacznie większe szanse na przyciągniecie nowych klientów na LinkedIn niż na ogromnie popularnym, ale niezbyt perspektywicznym Facebooku.

Założenie, że użytkownicy LinkedIn są lepiej sytuowani jest dość logiczne – w końcu większość posiadaczy profili zajmuje wysokie stanowiska w firmach. Jak widać, serwis stara się wykorzystać ich potencjał na wszelkie sposoby.