Twitter i Facebook – znajdź różnice

Od dłuższego czasu Twitter i Facebook to serwisy walczące o miano największej społecznościówki w sieci, zawzięcie toczące bój o użytkowników. Podczas gdy na Zachodzie Facebook bywa już passe (na czym korzysta Twitter), o tyle w Polsce Twitter jest wciąż medium niszowym, chętnie używanym głównie przez specjalistów z branży, polityków i niektórych artystów. Od zawsze znana była formuła obu portali – Facebook był od „lajkowania”, a Twitter to „ojciec hashtagów”. Tymczasem jakiś czas temu hashtagami zainteresował się serwis Marka Zuckerberga – bez większego powodzenia, za to teraz Twitter informuje o swoim nowym layoucie, który niewiele różni się od nowego wyglądu Facebooka. O co chodzi?

Twitter, nowy layout
twitter nowy

Nowy Twitter, jak przekonują twórcy portalowego bloga, to szansa na lepsze zaprezentowanie własnych treści i skuteczniejsze dotarcie do odbiorców. Nowy layout ma przynieść większy rozmiar tweetów, możliwość wyróżniania wybranych wpisów i filtrowanie tweetów zamieszczonych przez obserwowane profile. Oprócz tego doskonale znane z Facebooka i Google+ cover photo, obecnie będzie widoczne w pełnej okazałości i rozciągłości. Lubicie to?

Upodabnianie się serwisów niekoniecznie jest oznaką, że ich twórcom brakuje pomysłów i wolą ściągać je od siebie nawzajem. Żaden z portali nie działa pro bono, a ich obecność na giełdzie wymusza generowanie zysków – wobec tego podstawą jest zaangażowanie reklamodawców. W przypadku Facebooka odczuli to najbardziej administratorzy fanpage’y, którzy za dotarcie swoich treści do odbiorców muszą słono zapłacić. Być może Twitter poprzez filtrowanie wpisów zamierza przeprowadzić identyczny manewr. Z drugiej strony, profil w portalu społecznościowym ma być przede wszystkim intuicyjny, a interakcja z użytkownikami (i markami, a może przede wszystkim z nimi) błyskawiczna oraz ciągła. Jeśli zatem taki layout sprawdza się w przypadku Facebooka, to dlaczego nie mieliby go zastosować twórcy Twittera?

Twitter i Facebook na przykładzie Daily Mail

twitter stary

facebook stary

Jakkolwiek by nie było, zachowanie pewnej odrębności, również w przypadku tworów internetowych, pozwala w lepszy sposób uświadomić użytkownikom ideę portalu i wyrobić przywiązanie do niego. Kwestią sporną jest, czy obecność w kilku portalach społecznościowych, które już wkrótce (oby nie!) w znaczący sposób nie będą się różniły, wciąż będzie atrakcyjna dla użytkowników. Tymczasem w oficjalnym komunikacie Twittera możemy przeczytać, że „Twój profil na Twitterze pozwala pokazać światu kim jesteś, teraz nawet w prostszy sposób”. Czy naprawdę Facebook jest dla wszystkich całym światem, którego nie sposób zrozumieć w inny sposób?

Agnieszka Woźniak