Era Twittera


Twitter, przez długi czas znajdujący się w cieniu Facebooka, ma szansę zaistnieć w świadomości szerszej rzeszy odbiorców. Wszystko to za sprawą wydarzeń, w których aktywnie uczestniczy. Dzisiaj krótki przegląd tych najbardziej aktualnych, w których Twitter znajdował się w centrum uwagi.

Oscary 2014 – Czyli jak jedna słitfocia może zepsuć Twittera
O Oscarach mówią wszyscy, w tym roku jednak nie do końca za sprawą kontrowersyjnych wyborów Akademii, a fotografii, która obiegła świat w ciągu kilku minut. Co ciekawe, zdjęcie nie zostało umieszczone na stworzonym w tym celu Instagramie, nie zapełniło też Newsfeeda użytkowników Facebooka, a pojawiło się właśnie na Twitterze. Pod wpływem ogromnej liczby wejść i udostępnień serwis padł na dłuższy czas, a zdjęcie pobiło wszelkie wcześniejsze rekordy. Wymarzony scenariusz każdego portalu społecznościowego.

Super Bowl – zagrajmy na emocjach

Maksymalna dawka emocji, która przyciąga mężczyzn oraz spora porcja testosteronu działająca na kobiety niczym lep na muchy. W tle żądni zysków giganci, którzy prześcigają się w budżetach zarezerwowanych na pasmo reklamowe. Gdzie w tym wszystkim miejsce dla poczciwego Twittera? Otóż tylko w tym roku jego użytkownicy ‘wyprodukowali’ 25 milonów tweetów w trakcie rozgrywek. Komentarze na żywo, podkręcanie sportowych emocji i reklamy, które przypadły twitterowiczom do gustu lub zawiodły ich oczekiwania. A wszystko to w tempie przyprawiającym o zawrót głowy.

Mówiąc o Super Bowl w kontekście Twittera nie sposób zapomnieć o zeszłorocznym viralu Oreo, który wykorzystując moment zaowocował ogromną odpowiedzią ze strony Internautów. Szybka reakcja marki i dynamiczny kanał – najlepszy sposób na sukces.

Konflikt na Ukrainie – twitterowe newsy z pierwszej ręki
Media branżowe, telewizja publiczna i komercyjna, a także rozmaite stacje radiowe nie spodziewały się, że głównym medium informacyjnym, w dobie rozwijającego się konfliktu na Ukrainie, będzie właśnie Twitter. Co więcej, wielu dziennikarzy jawnie nawiązuje właśnie do treści zamieszczonych w serwisie.

Twittują aktywiści, politycy i dziennikarze, a świat podaje informacje dalej. Konflikt w dobie Internetu wydaje się dzięki temu mieć bardziej obiektywny wydźwięk.

Poród online – jeśli rodzić, to tylko na wizji

Coś, co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia, dzieje się obecnie na naszych oczach. Poród relacjonowany w Internecie okraszony zdjęciami bez cenzury – w ten sposób przyjście na świat swojego dziecka postanowiła udokumentować Amerykanka, Ruth Fowler. Jej tweety rozeszły się po sieci w mgnieniu oka, a bohaterka skandalu była zbulwersowana faktem, że nie wszystkie publikowane przez nią treści zostały zaakceptowane przez administratorów portali społecznościowych. To, czy zdobyła sławę, czy jedynie wsparła Twittera, pozostaje pytaniem bez odpowiedzi.

19351541cb170e1f53d0be18c62db62e

Wzbudzanie kontrowersji, skłanianie do dyskusji i publikowanie niecenzuralnych zdjęć, to coś, do czego Internauci przywykli już dawno temu. Teraz liczy się refleks i obecność w centrum wydarzeń z telefonem w ręku, z Twitterem wśród ulubionych aplikacji. Szybkość i skondensowana treść to główne atuty Twittera, a zarazem karta przetargowa, której Facebook, ku własnej rozpaczy, nie może go pozbawić.

Agnieszka Woźniak