Prasa nie sprzeda się w sieci, czyli jak przyciągnąć czytelnika w internecie (cz.2 – treść)

Informacyjny konkret, dużo danych na poparcie tezy i możliwość personalizacji przekazu – te cechy w zasadniczy sposób powinny odróżniać teksty online od tekstów drukowanych.
Podczas gdy w prasie o atrakcyjności tekstu decyduje autor, w sieci to internauta jest panem i władcą przekazu. Od jego opinii zależeć będzie wysoko ceniona klikalność i ruch na stronie, który osiągnąć można wyłącznie dzięki analizie potrzeb sieciowego czytelnika. A jego celem głównym jest szybkie zdobycie interesujących informacji.

Jak tworzyć interesujące treści?
Dla czytelnika prasy ciekawy będzie tekst napisany barwnym językiem. Mile widziane będą tu interesujące anegdoty czy przykłady.
W przypadku internetu trzeba pamiętać o kontekście. W sieci największą popularność zyskują teksty dostarczające konkretne informacje w sposób niedostępny mediom papierowym. W internecie artykuł, to nie tylko tekst, ale również wszystko co się z nim łączy. Czasami warto poszerzyć tekst o galerie zdjęć, tematyczne rankingi czy modne obecnie infografiki połączone z artykułem. Tego rodzaju podejście gratyfikuje użytkownika i pozwala mu na personalizację przekazu. Dzięki dodatkowym danym, może odnaleźć w tekście informacje odnoszące się konkretnie do jego osoby.

content_marketing_artivia

Jak czytamy?

Publikacje prasowe, od gazet i pism po marketingowe broszury, bazują na komunikacji jednostronnej, którą zwykle przyswaja się w zdecydowanie spokojniejszych i komfortowych warunkach niż komunikaty z sieci. W takim przypadku można podkręcić narracje anegdotą czy przykładem wziętym z życia. W sieci takie fragmenty uznawane są za treściowy „zapychacz”, który spowalnia czytanie i utrudnia dotarcie do sedna. W tym przypadku krótsze frazy pozwalają łatwiej odnaleźć słowa kluczowe zwłaszcza, że według badań internauci czytają uważnie zaledwie 18% komunikatu.

To internauta tworzy treści
W mediach tradycyjnych, gdzie komunikat jest jednostronny, takich jak prasa czy telewizja, ludzie oczekują od autora, by to on stworzył dla nich świat wrażeń, w który wejdą pod jego przewodnictwem. W artykułach internetowych, gdzie jest możliwa interakcja, reguły się odwracają. Internauci mogą odnieść się do treści artykułu dodając komentarze – mogą podawać dodatkowe źródła – dzięki czemu artykuł ma szanse stać się jeszcze pełniejszy i wartościowszy.

Podsumowując, jedynym sposobem na przyciągnięcie czytelnika w internecie jest postawienie jego potrzeb na pierwszym miejscu. Wszystkie działania stojące na drodze w realizacji tej potrzeby zostaną pominięte, lub co gorsza, zniechęca użytkownika do ponownych odwiedzin.

Część pierwszą artykułu znajdziecie tutaj: blog.artivia.pl/2012/10/prasa-nie-sprzeda-sie-w-sieci-czyli-jak-przyciagnac-czytelnika-w-internecie-cz-1-naglowki